Przejdź do treści

Najlepsze ośrodki leczniczo-sanatoryjne w Polsce

Jestem mamą czteroletniego synka. Syn urodził się jako wcześniak w dwudziestym szóstym tygodniu ciąży. Niestety w związku z tym, że syn urodził się dużo za wcześnie, z efektami wcześniactwa nadal walczymy. Mimo iż fizycznie nie odbiega od rówieśników, tak układ odpornościowy ma dużo słabszy. Od urodzenia walczymy z chronicznymi schorzeniami górnych dróg oddechowych. Zaczęło się od częstych bezdechów, a obecnie zdiagnozowaną ma astmę.

Turnus w leczniczym ośrodku sanatoryjnym

lecznicze ośrodki sanatoryjneJako że jesteśmy pod stałą opieką różnych lekarzy specjalistów oraz rehabilitantów, zostaliśmy ostatnio skierowani do sanatorium. Na jednej z wizyt zostały przedstawione nam najlepsze lecznicze ośrodki sanatoryjne, które mogłyby przyjąć naszego syna na turnus. Turnusy dla dzieci w jego wieku zwykle są na trzy tygodnie. Dziecko w takim czasie zapewnione ma kompleksową opiekę lekarską i szereg różnych zabiegów. Takie wyjazdy dają szansę synowi na normalne funkcjonowanie, bez ciągłych problemów z oddychaniem, czy niekończącym się kaszlem. Dla nas jako rodziców zdrowie naszego syna jest najważniejsze, dlatego bez wahania zapisaliśmy się na taki turnus. Mamy nadzieję, że po takim pobycie chociaż trochę objawy astmy się złagodzą i że będzie szansa, że syn niedługo pójdzie wreszcie do przedszkola. Marzy nam się, by mógł normalnie, jak każde dziecko w jego wieku, iść pobawić się z dziećmi. Niestety, obecnie kontakt z większą grupą kończy się chorobą. Jego organizm nie jest w stanie poradzić sobie z tak dużą ilością bakterii i wirusów obecnych w takich miejscach jak przedszkola. Na tę chwilę nawet nie próbowaliśmy go zapisywać, ale naszym marzeniem jest, by po czwartych urodzinach zaczął normalnie chodzić do przedszkola i nauczył się pracy w grupie. Na turnus wyjechaliśmy pełni wiary i nadziei.

Nie myliliśmy się, sanatorium przez nas wybrane było chyba najlepszą możliwą decyzją, jaką podjęliśmy. Syn przez większość dni miał zabiegi i tak naprawdę czas leciał nam tam bardzo szybko, a jednocześnie syn z przyjemnością uczestniczył w sesjach leczniczych. Dodatkowo nawiązał pierwsze przyjaźnie z dziećmi z podobnymi problemami chorobowymi co on. Polecam taki wyjazd wszystkim rodzicom. Jest to szansa na normalne życie dla nich, jak i dla nas, jako rodziców.